DIY: farbowanie butów (czółenek, szpilek) ze skóry naturalnej

DIY: farbowanie butów (czółenek, szpilek) ze skóry naturalnej
Na fali renowacji obuwia domowego postanowiłam przefarbować skórzane szpilki Aldo, które miały nieokreślony kolor karmelu zmieszanego z beżem i niestety były dość widocznie porysowane w sposób typowy dla nubuku olejowanego. Olejowany nubuk, jeśli jest przytarty czy zarysowany to pojawiają się na nim jaśniejsze niż kolor skóry linie, powierzchniowe wytarcia wierzchniej warstwy. Będąc pewna, że mam do czynienia nie z olejowanym nubukiem a skórą licową kupiłam farbę do skór licowych, która zdaniem producenta nie nadaje się do zamszu i nubuku. I co? I jednak się nadawała;)



Koszt metamorfozy moich czółenek to ok. 24 zł. Buty wyglądają jak nowe i są w dokładnie takim kolorze, jakim chciałam. Zapraszam zatem na tutorial: jak przefarbować skórzane buty.

Poduszka fasolka, rogal, poduszka do karmienia - jak uszyć

Poduszka fasolka, rogal, poduszka do karmienia - jak uszyć
Poduszka-fasolka, poduszka-rogal, poduszka do karmienia w kształcie litery C - ponoć niezastąpiona i do spania dla kobiet w ciąży i potem do karmienia, ponieważ świetnie sprawdza się przy podtrzymywaniu dziecka. Ja wciąż czekam na swojego spóźnionego Malucha, więc w kwestii funkcjonalności się nie wypowiem, ale przedstawię Wam krok po kroku, jak błyskawicznie uszyć poduszkę do karmienia, zapraszam:)




Wykrój na poduszkę do karmienia - moim zdaniem wykrój jest zupełnie niepotrzebny, ponieważ bez problemu wyrysujemy pojadany kształt od ręki! Przeciętne wymiary takiej poduszki to ok. 60 x 50 cm. Rysujemy zatem na tkaninie albo papierze prostokąt o takich wymiarach. 50 cm to będzie nasza długość "ramion" poduszki-fasolki. Pozostaje zaokrąglić rogi i ramiona. 

"Szerokość" mojego rogala to ok. 22 cm. Jeśli mamy większy brzuszek, to musimy odpowiednio poszerzyć wcięcie w rogalu, ja sobie z czasem poszerzyłam, bo było za wąskie:)

Jak uszyć poduszkę do karmienia: przygotowujemy dwa kawałki tkaniny (bawełna, polarek, minky, co tylko Wam odpowiada) o wymiarach 60x50 oraz zamek błyskawiczny kryty ok. 25-30 cm. Ja wyrysowałam wykrój na jednej z tkanin (bawełna w misie) a następnie odwzorowałam go na drugiej, fioletowej.


Kiedy mamy już wykrojone (wycięte) dwie przystające części poduszki-fasolki wszywamy najpierw na górze zamek błyskawiczny (u mnie jakiś z odzysku) - pomiędzy jedną tkaniną a drugą. ("Góra" poduszki to u mnie miejsce zaznaczone na pierwszym zdjęciu czerwoną linią  z wymiarem 60 cm).

Po wszyciu zamka składamy obie części poduszki prawymi stronami do siebie i obszywamy dookoła ściegiem prostym. Na koniec zabezpieczamy brzegi na overlocku albo ściegiem overlockowym na zwykłej maszynie.






Jakie wypełnienie do poduszki do karmienia? Opcje są różne: kulki silikonowe, styropianowe, wypełnieni poliestrowe i piankowe. Ja użyłam wypełnienia silikonowego, który pozyskałam z niepotrzebnej poduszki, którą miałam w domu. Jest to wypełnienie w formie takich jakby większych strzępów wlókniny silikonowej, niestety nie są to kulki. Kulki moim zdaniem byłyby najbardziej odpowiednie, ponieważ da się je  ukształtować w dowolny kształt.

Gotowa, uszyta poduszka-rogal do karmienia i nie tylko:
Gotowa poszewka na poduszkę do karmienia z wszytym u góry zamkiem


DIY: poduszka do karmienia - po włożeniu wkładu

Poduszka może być oczywiście mniej lub bardziej nabita/twarda/puchata w zależności ile wkładu włożymy. Moja wyszła tak jak widać na zdjęciu powyżej:) Ramiona można ułożyć równolegle do siebie, albo złożyć do środka. Do końców poduszki można też wszyć ozdobne tasiemki, które będzie można potem związać, by uformować np. "gniazdko". Muszę przyznać, że samo szycie poszło migiem a z efektu jestem zadowolona:) Zobaczymy, jak poduszka-rogal sprawdzi się w praktyce:)

Jak uratować zniszczone skórzane buty? Renowacja skórzanych balerinek

Jak uratować zniszczone skórzane buty? Renowacja skórzanych balerinek
  Zgrzeszyłam okropnie. Kupiłam jakiś czas temu temu fajne, wygodne i zgrabne balerinki z miękkiej licowej skóry w bardzo apetycznym, pudrowym kolorze. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby ich nie zaimpregnować ani nie zapastować. Jakoś tak wyszłam z założenia, że nie potrzeba, przecież tak od razu się nie zniszczą, przecież zdążę je ciapnąć pastą. Niestety - pierwsze wyjście w nich skończyło się w wielkiej ulewie, z brudnymi kałużami nie do ominięcia. Bilans strat: buty przemoczone, wkładki zdeformowane, przebarwione, czubki balerinek starte, zapiętki pościerane... Ogólnie obraz nędzy i rozpaczy. Buty wysuszyłam zgodnie ze sztuką, czyli "z dala od źródeł ciepła" i próbowałam doczyścić, ale niestety niewiele im to pomogło. Szkoda było mi je spisać na straty, bo nie lubię takiego marnotrawstwa (i przedmiotów i pieniędzy), więc przeszukałam internet wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu metody na ich reanimację. Okazało się, że pójście po ratunek do szewca nie jest jedyną deską ratunku, bo renowacji skórzanych butów czy galanterii można spokojnie dokonać w domu. Trzeba mieć tylko trochę zapału i uzbroić się w odpowiedni arsenał produktów do renowacji (ratunku) obuwia. 

  Potrzebne produkty kupiłam w internetowym sklepie z profesjonalnymi środkami do pielęgnacji obuwia. Muszę w tym miejscu pochwalić obsługę sklepu Multirenowacja/Danbis (klik) - Panią Agnieszkę - która była bardzo pomocna we wskazaniu, które produkty nadadzą się do naprawy mojego obuwia, a nawet zasugerowała odpowiednie kolory renowatorów i past. Uzbrojona w niezbędną wiedzę kupiłam wszystko, co potrzeba i uratowałam wszystkie buty, które wymagały pomocy! Jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że niejednej Zosi Samosi, która chce odnowić swoje buty czy skórzaną galanterię mój post się przyda.

Uszkodzone, przebarwione balerinki, czyli stan PRZED:


Starte czubki skórzanych butów

Przebarwienie skóry po deszczu


 Produkty, których użyłam do naprawy balerinek:
1. Regenerujące mydło do skór SAPHIR
2. Balsam do renowacji, odnowy koloru, mocno koloryzujący Juvacuir 75 ml - SAPHIR (kolor: beż)
3. Pommadier 50 ml - krem do obuwia SAPHIR (kolor: beż)

Renowacja skórzanych balerinek krok po kroku

Na początku 3 zasady, którymi trzeba się kierować przy renowacji:


1. Właściwie oceń rodzaj skóry, aby dobrać odpowiednie preparaty
2. Koniecznie zrób najpierw próbę na niewidocznym/mało widocznym kawałku skóry (!!!)
3. Lepiej nałożyć kilka cieńszych warstw niż jedną grubą - dużo lepszy efekt i nie trzeba potem poprawiać;)

Balerinki umyłam mydłem glicerynowym - ważne jest, żeby nie dopuścić do przemoczenia butów, skóra naturalna tego nie lubi. Gąbką dołączoną do mydełka wyczyściłam (umyłam) buty tworząc pianę, którą na koniec dokładnie spłukałam. Mydło usunęło głęboko wtarte i powierzchniowe zabrudzenia, otworzyło pory skóry. Buty odstawiłam do wyschnięcia na powietrzu, widać, że są czyste i nieco zbladł ich kolor:


Schnące balerinki po umyciu mydłem glicerynowym


  Suche i czyste (ale wciąż porysowane i przebarwione) balerinki potraktowałam balsamem mocno koloryzującym Juvacuir marki Saphir. Jest to fantastyczny produkt - trochę jak farba do obuwia, trochę krem pielęgnacyjny, trochę renowator. Bardzo wydajny. Balsam ujednolicił kolor skóry, właściwie nadał nowy, bardziej beżowy niż łososiowy, pokrył wszelkie bruzdy, obdrapania, skaleczenia i przetarcia skóry na butach, wygładził powierzchnię dokładnie penetrując pory skóry. Cudo! Kolistymi ruchami nałożyłam kilka cienkich warstw gąbeczką, za każdym razem czekając aż wyschnie poprzednia warstwa.

Buty po zastosowaniu Juvaciur (balsamu do renowacji), 3 warstwy
Nakładanie Pommadier Saphir - krem do obuwia (zamiast "sklepowej" pasty do butów)

  Ostatnim etapem było nałożenie kremu do obuwia Saphir Pommadier. Jest to środek, który nakłada się na sam koniec pielęgnacji obuwia. Ładnie pachnie, ma żelowo-kremową konsystencję, rozprowadza się jak masełko. Użyłam go zamiast zwykłej pasty do obuwia, ponieważ ma dużo lepszy skład i właściwości, naprawdę pielęgnuje i odżywia skórę (zawiera drogocenny wosk pszczeli), a nie zatyka jej sztucznymi substancjami jak standardowa "sklepowa" pasta. Krem Pommadier występuje chyba aż w 100 kolorach (!), więc można dobrać do swoich butów odcień idealny. Ja użyłam bezbarwnego, bo jest najbardziej uniwersalny do jasnych butów.


 Efekt po renowacji:

Po przebarwieniu ani śladu!
Czubki gładkie, jakby nigdy nie sięgnęły bruku i innych krzywych płyt chodnikowych;)
Soczysty kolor...
... i widoczne odżywienie skóry.


  Jak widać buty zyskały świeży beżowy kolor, nie mają już uszkodzeń, są bardziej elastyczne, odżywione, mają gładszą powierzchnię. Zniknęły przebarwienia, czubki i pięty nie mają już zadrapań, wyprostowały się zagniecenia skóry. Po włożeniu nowej, skórzanej wkładki wyglądają jak nówki, mąż myślał, że to są nowe buty, a ja mam wielką satysfakcję, ponieważ teraz balerinki podobają mi się bardziej niż świeżo po zakupie.

Analiza kolorystyczna - 12 typów kolorystycznych. Jak określić swój typ urody?

Analiza kolorystyczna - 12 typów kolorystycznych. Jak określić swój typ urody?
Ładnemu we wszystkim ładnie... A nieprawda:) Nie każdej z nas byłoby tak samo ładnie w tej samej, cudnej sukience Valentino w kolorze ciepłej, ognistej czerwieni. Nie każdej z nas służy śnieżna biel czy czarna, czysta czerń albo zgaszony beż. Niektórzy mają zdolność intuicyjnego sięgania po kolory (zarówno w ubiorze jak i makijażu), które podbijają urodę, wydobywają blask cery, oczu i sprawiają, że wygląda się świeżo i witalnie. Warto wiedzieć, w jakiej kolorystyce wyglądamy najkorzystniej. Jeśli trafnie określimy swój typ kolorystyczny będzie nam łatwiej sięgać po ubrania idealne pod względem koloru, nasycenia i tonacji. Jeśli dodamy do tego umiejętność sięgania po ubrania dopasowane do typu sylwetki to zbudowanie szafy idealnej będzie w zasięgu ręki:) Oczywiście nic na siłę - jeśli kochamy np.  głęboką zimną czerń, to mimo że do naszego typu urody może nie pasować, to przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by ją nosić:)

Funkcjonujący do niedawna podział typów urody na 4 podstawowe (wiosnę, lato, jesień i zimę) o sztywnych ramach był niewystarczający i tak naprawdę sztuczny, umowny, ponieważ większość osób to tak naprawdę mieszkanki tych czterech typów. Obecnie raczej stosuje się podział na 12 lub nawet 16 typów kolorystycznych, które również wzięły nazwy od pór roku, ale każda pora roku dzieli się na jeszcze na 3 podtypy.

12 typów kolorystycznych - analiza szczegółowa. Jak określić swój typ kolorystyczny?

Niektóre typy mają niektóre cechy wspólne - są to typy, które zaznaczyłam identycznym kolorem czcionki. Wszystkie 12 typów kolorystycznych:


WIOSNA:
  • czysta wiosna (clear spring)
  • ciepła wiosna (warm spring)
  • jasna wiosna  (light spring) 
LATO:
  • jasne lato (light summer)
  • chłodne lato (cool summer)
  • zgaszone lato (soft summer)
JESIEŃ:
  • zgaszona jesień (soft autumn)
  • ciepła jesień (warm autumn)
  • głęboka jesień (deep/dark autumn)
ZIMA:
  • głęboka zima (deep/dark winter)
  • chłodna zima (cool winter)
  • czysta zima (clear winter)

Typ ciepły czy chłodny?

Profesjonalna analiza kolorystyczna musi rozpocząć się od określenia, którą porą roku jesteśmy, a następnie jakim konkretnie podtypem. Sprawdzamy, czy jesteśmy typem ciepłym (co do zasady jest to wiosna i jesień) czy chłodnym (zima lub lato). Jak to zrobić? Najpierw musimy umieć rozróżnić, które kolory są ciepłe, a które chłodne. Najprościej: kolory chłodne to takie, w których jest kropla odcienia niebieskiego, a kolory ciepłe to takie, w których jest więcej żółcieni. Przykłady (potraktujcie je proszę orientacyjnie):



Jak określić, czy jesteśmy typem ciepłym (wiosną lub jesienią) czy chłodnym (latem lub zimą)? Najlepiej posłużyć się:
- kolorowymi kartkami papieru w odcieniach ciepłych i zimnych,
- chustami, wstążkami, skrawkami tkanin w odcieniach ciepłych i zimnych,
- kredkami (do rysowania),
- folią aluminiową (oczywiście srebrzystą) i pozłotkiem w czystym złocistym kolorze np. po czekoladzie lub
- biżuterią srebrną i biżuteria złotą.

 Powyższe rekwizyty przykładamy do twarzy. Twarz musi być świeżo umyta (bez makijażu), bez sztucznej opalenizny, oglądana w świetle dziennym, przy oknie (nie w pełnym słońcu, nie w świetle sztucznym). Włosy powinny być schowane (np. związane w ciasny kucyk), zwłaszcza jeśli są farbowane.

Teraz przykładamy do twarzy kolejne kolory ze zgromadzonej palety i oceniamy, czy przyłożony kolor nam pasuje czy nie.

Jeśli dany odcień/temperatura barwy nam pasuje:
- twarz wygląda na wypoczętą, świetlistą,
- na pierwszy rzut oka widać twarz a nie przyłożony odcień (czyli to nie kolor zwraca największą  uwagę, nie przytłacza tylko jest dopasowanym tłem),
- przyłożony kolor tak odbija światło na skórze, że wygląda ona na piękniejszą, młodszą, gładszą.

Jeśli dany odcień/temperatura barwy nam nie pasuje:
- twarz wygląda na szarą, zmęczoną, przygaszoną,
- podkreślone są niedoskonałości cery: cienie pod oczami, zaczerwienienia, pajączki, przebarwienia, wypryski,
- twarz wygląda po prostu nienaturalnie (np. za blado, za szaro, zbyt żółto, trupio, smutno).

Poza zestawieniem przygotowanej palety odcieni do skóry twarzy trzeba również przyjrzeć się samej skórze, oprawie oczu, naturalnemu kolorowi włosów i brwi, kolorowi białka oczu, tęczówki, odcieniowi ust i wreszcie samemu odcieniowi cery. Uwaga: nie oceniamy odcienia zębów.

TYP CIEPŁY - przeważają złociste, brzoskwiniowe, orzechowe lub ciepłobrązowe tony:
- białka oczu są w zgaszonym odcieniu bieli, ecru, mleczne, śmietankowe (nie optycznie białe, brak dużego kontrastu między tęczówką a białkiem oka),
- przebarwienia i piegi mają ciepłe odcienie,
- cerze jest bliżej do żółtej, brzoskwiniowej niż różowej,
- widoczne po wewnętrznej stronie nadgarstków żyły są raczej zielonkawe niż niebieskie,
- naturalny odcień włosów jest ciepły, są na nich żółtawe lub rudawe refleksy (włosy nie są "mysie" ani kruczo czarne),
- usta mają przewagę ciepłych pigmentów,
- jeśli występują piegi, to są w ciepłym odcieniu brązu, orzecha lub brzoskwini, złociste,
- rumieńce są raczej brzoskwiniowe, ewentualnie w kolorze brudnego, ciepłego różu niż czysto różowe, buraczkowe.
- opaleniznę uzyskuje się dość łatwo i jest ona złocista, potem orzechowa i czekoladowa.

TYP CHŁODNY - przeważają tony różowe, niebieskawe:
- białka oczu są śnieżnobiałe, optycznie białe, jest duży kontrast między tęczówką a białkiem,
- cera jest w tonacji różowej lub zimnooliwkowej,
- żyłki na ciele (wnętrze nadgarstków) są niebieskie,
- odcień włosów jest zimny (kruczoczarny z niebieskawym połyskiem lub matowe albo mysie, jakby szarawe) - patrzymy na kolor włosów przy skórze głowy,
- brak piegów lub piegi w szarawym kolorze
- opaleniznę uzyskuje się trudniej, często najpierw różową, która finalnie jest chłodnooliwkowa.

***

Jeśli już wiemy, czy jesteśmy typem ciepłym (wiosna lub jesień) czy chłodnym (lato lub zima), możemy pójść dalej i sprawdzić, jaki konkretnie typ reprezentujemy. Aby to określić, musimy na podstawie przeprowadzonej wcześniej analizy kolorystycznej w dziennym świetle określić, która z poniższych sześciu cech najpełniej opisuje naszą urodę:


Typ ciemny, głęboki (deep/dark) - ciemna/głęboka jesień i ciemna/głęboka zima - uroda ciemna, głęboka, bogato napigmentowana, "gęsta". Typy ciemne mają ciemne włosy i są dość kontrastowe. Skóra może być i jasna i ciemna.

Typ jasny (light) - jasne lato i jasna wiosna - przeciwieństwo typu ciemnego, uroda delikatna, ulotna, lekko ubarwiona, niezbyt mocno napigmentowana, typy jasne są mało kontrastowe, najczęściej mają jasne włosy i jasną karnację.

Typ czysty (clear) - czysta zima, czysta wiosna - uroda przejrzysta, "wyraźna", intensywnie ubarwiona, soczysta, nasycona, lekko kontrastowa, mająca klarowną kolorystykę. Typy czyste dobrze wyglądają w intensywnych i czystych kolorach.

Typ zgaszony (soft) - zgaszona jesień i zgaszone lato - przeciwieństwo typu czystego, kolorystyka nie jest kontrastowa ale lekko rozmyta, matowa, "przykurzona", miękka, przytłumiona, spłowiała, jakby "szarawa", nie soczysta. Typ zgaszony nie jest ani bardziej ciepły ani bardziej chłodny.

Typ  ciepły (warm) - ciepła jesień i ciepła wiosna - kolorystyka jest zawsze ciepła, z żółtym pigmentem, bez niebieskich i różowych podtonów.

Typ zimny (cool) - chłodne lato i chłodna zima - przeciwieństwo typu ciepłego, kolorystyka pozbawiona żółcieni czy złota, z typowo błękitnymi lub różowymi tonami.



 Spróbujcie odnaleźć jednostkowe cechy swojej urody na poniższych zdjęciach. Najlepsze dopasowanie oznacza, że znalazłyście swój typ:)




Źródło: Pinterest.com; tłumaczenie z j.ang. moje


Szycie sukni ślubnej cz. 2 - wykroje i szkice: góra (gorset), spódnica i halka

Szycie sukni ślubnej cz. 2 - wykroje i szkice: góra (gorset), spódnica i halka
Dziś kolejna część posta na temat szycia sukni ślubnej, zapraszam zainteresowanych:)
Jeśli mamy już w głowie koncepcję, jak nasza suknia ślubna ma wyglądać (najlepiej sobie naszkicować co i jak ma wyglądać i robić notatki), może mamy też przymierzone już jakieś gotowe modele i wiemy, w jakim kroju nam dobrze, pozostaje przygotować wykrój poszczególnych elementów.

WYKRÓJ SUKNI ŚLUBNEJ


Wykroje (tu nie będę odkrywcza) znajdziemy choćby w Burdzie, chyba najbardziej flagowym miesięczniku z wykrojami. Wykroje sukien ślubnych są najczęściej w marcowych numerach Burdy. Wiele archiwalnych numerów można kupić na Allegro czy eBay, warto też napisać do redakcji Burdy i zapytać o dostępność danego archiwalnego numeru.
Moja suknia miała być w zamierzeniu klasyczną sukienką-mgiełką, bez udziwnień.  Suknię uszyłam bazując w zasadzie na jednym wykroju i informacjach wyszukanych w sieci. Nie obyło się bez przejrzenia każdego posiadanego numeru Burdy - i nie tylko z wykrojami sukien ślubnych, ale sukienek w ogóle, aby znaleźć odpowiedni wykrój na gorset i dół. Nie lubię sukien dwuczęściowych, wydają mi się jakieś takie... przestarzałe? Mam na myśli kombinacje typu: osobny sznurowany gorset i osobna spódnica. Taki zestaw ślubny kojarzy mi się z latami 90-tymi: sukniami ślubnymi ze sztywnej "bezowatej" błyszczącej i szeleszczącej jak jeż w liściach tafty i sznurowanym z tyłu gorsetem, który wygląda jak zawiązane łyżwy. Zupełnie nie moja bajka. Wiedziałam, że moja sukienka będzie jednoczęściowa,  a nie dwuczęściowa i możliwie prosta. Osobnym elementem będzie tylko obszerna halka do sukni. 

Szkic mojej sukni ślubnej



Copyright © 2016 Moje Sukienki Blog , Blogger